O nas

Kongregacja Eremitów Kamedułów Góry Koronnej. Erem Pięciu Męczenników

«O samotności, która nie jesteś dostatecznie znana przez ludzi, z wyjątkiem tych, którzy cię znają z doświadczenia. O samotności, która nigdy nie będziesz dostatecznie chwalona, ty, która prowadzisz nędzę ludzką aż do szczęśliwości anielskiej. Ty sama, o umiłowana samotności, duszom świętym, które płaczą oczekując na tym wygnaniu, ukazujesz ideał tej wiekuistej radości, której pragniemy i spodziewamy się otrzymać w ojczyźnie».

Paweł Giustiniani EC – Założyciel Kongregacji

Św. Romuald z Rawenny

Historia kamedułów rozpoczęła się we Włoszech. Założycielem zakonu był św. Romuald, który urodził się w rodzinie książęcej w Rawennie w pierwszej połowie X wieku. Jako młodzieniec wstąpił do benedyktynów. Jednak po trzech latach postanowił prowadzić życie bardziej surowe i samotne pod kierunkiem świątobliwego pustelnika Maryna, żyjącego w puszczy nieopodal opactwa. Wkrótce Romuald sam stał się ojcem duchowym dla wielu uczniów, gromadzących się wokół niego. Zakładał pustelnie dla rosnącej liczby swoich naśladowców. Na początku XI wieku, w roku 1012, w Campo di Maldoli powstał klasztor i erem, w którym mnisi poprzez modlitwę, samotność, milczenie, post i pracę, dążyli do zjednoczenia z Bogiem. Nowy zakon w Kościele został zatwierdzony w 1072 roku przez papieża Aleksandra II. Obecnie istnieją w Kościele dwie Kongregacje Kamedułów: Kongregacja Kamedulska Zakonu św. Benedykta z domem generalnym w Camaldoli oraz obecna w Polsce Kongregacja Eremitów Kamedułów Góry Koronnej z siedzibą w Monte Porzio Catone we Włoszech. Z zakonu kamedułów wywodziło się ponad czterystu świętych, błogosławionych i sług Bożych. Należał do niego również późniejszy papież: Grzegorz XVI, dziesięciu kardynałów i około stu biskupów.

Kongregacja Eremitów Kamedułów Góry Koronnej

Na początku szesnastego wieku przełożony generalny kamedułów z Camaldoli Paweł Giustiniani, spragniony bardziej samotnego i surowszego życia, dał nowy bodziec i zachętę do rozwoju w duchu ideału romualdowego, odnawiając charyzmat pustelniczy w zakonie św. Romualda. Zakładał eremy, które – po zatwierdzeniu papieskim w 1524 roku – dały początek nowemu zgromadzeniu Towarzystwu Pustelników Świętego Romualda nazywanego dziś Kongregacją Eremitów Kamedułów  Góry Koronnej. Instytut kontemplacyjny, jakim jest wspomniana Kongregacja, łącząc w sobie elementy istotne dla życia wspólnego, tj. Regułę św. Benedykta z Nursji, posługę władzy, posłuszeństwo i modlitwę chórową oraz elementy życia pustelniczego, jak odosobnienie, milczenie, pilne przestrzeganie przebywania w celi przedstawia harmonijne zespolenie obu tych rodzajów życia. Życie samotnicze w kamedulskim zgromadzeniu jest całkowicie nastawione na zjednoczenie z Bogiem w ustawicznej modlitwie i kontemplacji. Dlatego kameduli nie podejmują się działalności duszpasterskiej. Wyrzekłszy się troski o wszelkie sprawy doczesne, pustelnicy zajmują się własnym postępem w doskonałości chrześcijańskiej i zjednoczeniem w modlitwie z Trójjedynym Bogiem. Każdy eremita zamieszkuje celę oddzieloną od innych (domek pustelniczy) i wychodzi z niej tylko z konieczności. Cela określa wymiar pustelniczy życia kamedulskiego i stanowi dla mnicha przestrzeń życiową jego postępu duchowego.

Kameduli w Polsce

Od samego początku można dostrzec bliskie związki kamedułów z Polską. Z klasztoru Pereum we Włoszech, gdzie opatem był św. Romuald, w 1001 roku wyruszyło do Polski dwóch mnichów: Benedykt i Jan, aby założyć pustelnię. Na miejscu dołączyło do nich trzech Polaków. W listopadzie 1003 roku pięciu eremitów: Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn poniosło śmierć męczeńską i wkrótce zostali kanonizowani przez papieża Jana XVIII. Cześć oddawana świętym Pięciu Braciom Męczennikom w okolicach Kazimierza Biskupiego przyczynił się do późniejszego powstania klasztoru bernardynów w tym mieście, a następnie Eremu Pięciu Męczenników w Bieniszewie.

Na stałe zgromadzenie kamedułów pojawiło się na ziemiach polskich stosunkowo późno, bo dopiero w 1604 roku, w związku z fundacją eremu w Krakowie. Stamtąd wysyłano zakonników do nowopowstających eremów w Rytwianach, Warszawie, Bieniszewie, Wigrach, Szańcu i Pożajściu. Pustelnie kamedulskie uważane były przez zaborców za miejsca krzewienia patriotyzmu i ostoję polskości, dlatego okres zaborów przetrwał tylko Erem Srebrnej Góry w Krakowie na Bielanach.

Erem Pięciu Męczenników w Bieniszewie

Według przekazu zachowanego w kronikach zakonnych w wigilię Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny 20 listopada 1662 roku siedemnastoletniej Zofii z Bochlewa ukazała się pięknie ubrana Pani, która wskazała jej wzgórze z rosnącą na nim samotną sosną. Oczom dziewczyny ukazał się wówczas nieziemski widok białych mnichów oddających chwałę Bogu. Matka Boża zapowiedziała, że wkrótce w miejscu tym powstanie klasztor, w którym zakonnicy będą poprzez nieustanną modlitwę i kontemplację wypraszać łaski dla wszystkich ludzi. Zofia, wypełniając polecenie otrzymane podczas objawienia, opowiedziała o wszystkim ojcu Antoniemu Krzesikowskiemu, który był kierownikiem duchowym kasztelana Alberta Kadzidłowskiego. Ten pod wpływem niesamowitej opowieści zdecydował się wspomóc finansowo fundację klasztoru na Sowiej Górze, w miejscu wskazanym przez Maryję. Wkrótce z Eremu Srebrnej Góry z Krakowa przybyli pierwsi mnisi, którzy zamieszkali gościnnie u ojców bernardynów w Kazimierzu Biskupim, potem zaś w Gosławicach, prowadząc jednocześnie starania związane z budową pierwszych zabudowań klasztornych. Fundacja dokonana przez Kadzidłowskiego została potwierdzona w dokumencie królewskim Jana Kazimierza wystawionym 1 sierpnia 1663 roku. Początkowo wzniesiono kościół drewniany, którego budowa zakończyła się w 1672 roku. Jednak już 17 października 1666 roku została odprawiona na terenie eremu pierwsza Msza Święta przy licznym udziale wiernych. W 1741 roku w klasztorze wybuchł pożar, w wyniku którego spłonęła znaczna część kościoła z głównym ołtarzem oraz cudownym obrazem Matki Bożej Pocieszenia z Dzieciątkiem. Cudowny obraz został zastąpiony nowym wizerunkiem, czczonym również przez okoliczną ludność. Przygotowania do wzniesienia murowanego kościoła pod wezwaniem Narodzenia N.M.P. prowadzono od 1747 roku. Jednak ze względu na bardzo skromne fundusze, znaczące prace budowlane wykonano w latach 1760-1781. Świątynia została dedykowana 14 maja 1797 roku.

Podczas rozbiorów zakonnicy zostali zmuszeni do opuszczenia pustelni, w której pozostało potajemnie, wbrew nakazowi władz carskich, kilku zakonników. W 1846 roku zmarł w Bieniszewie ostatni mnich o. Karol Pianowski. Majątek klasztorny podlegający administracji carskiej był grabiony i dewastowany. W tym okresie Mszę Świętą odprawiano tylko kilkanaście razy w roku. Po powstaniu listopadowym w związku z ograniczeniami wprowadzonymi przez Rosjan, Eucharystię sprawowano tylko 8 września w święto Narodzenia N.M.P., by uczcić Maryję w cudownym obrazie. W 1880 roku zabudowania pokamedulskie przejął hrabia Karol Mielżyński, chroniąc je tym samym przed ostateczną rozbiórką. Zaś w 1906 roku teren klasztoru stał się własnością Stanisława Mańkowskiego, który po odzyskaniu niepodległości przez Polskę na własny koszt rozpoczął odbudowę zniszczeń, a później przekazał swoją własność kamedułom.

Po wielu staraniach i 118 latach nieobecności 2 lipca 1937 roku kameduli powrócili do Bieniszewa i przystąpili do remontów: wywiercili studnię o głębokości 96 metrów, pobudowali nowe domki. Jeden z nich został ufundowany przez prymasa Polski – Sługę Bożego kardynała Augusta Hlonda. Nie zdołali jednak w pełni odbudować swojej pustelni z powodu wybuchu II wojny światowej. W sierpniu 1940 roku czterech ojców zostało aresztowanych przez Niemców i przewiezionych do obozu w Sachsenhausen a następnie do Dachau. W obozach zginęli ojcowie: Krystyn Ochoński oraz Słudzy Boży: o. Alojzy Maciej Poprawa i o. Cherubin Kozik. Dali oni wspaniałe świadectwo miłości do Chrystusa poprzez swoje życie i męczeńską śmierć. Obozową gehennę przeżył jedynie o. Florian Niedźwiadek, który powrócił do krakowskiego eremu, tam zmarł i został pochowany. W okresie wojny klasztor zajęło Hitlerjugend i zorganizowało w nim swój ośrodek szkoleniowy, dokonując licznych zniszczeń. Kameduli powrócili ponownie do Bieniszewa zaraz po zakończeniu działań wojennych i podjęli trud rekonstrukcji według zachowanych opisów, zdjęć i rysunków.

Kościół klasztorny jest obiektem późnobarokowym, trzynawowym o układzie bazylikowym. W archiwalnych dokumentach nie zachowała się informacja o autorze projektu kościoła, architektonicznie związanego z kręgiem artystycznym wybitnego Włocha Jana Catenazziego, który w znaczny sposób wpłynął na architekturę Wielkopolski. Świątynia jest dziełem Czecha Jana Adama Stiera, który współpracował z Catenazzim, oraz Włocha Pompea Ferrariego. Nie udało się natomiast ustalić autora ażurowego, rokokowego ołtarza głównego z obrazem Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Do prezbiterium przylegają kaplica Świętego Krzyża i zakrystia. Polichromia w kaplicy Świętego Krzyża została wykonana w 1756 roku przez pochodzącego ze Śląska Jana Petri. Możemy tutaj również zobaczyć obraz Sądu Ostatecznego oraz historię św. Huberta i sceny znalezienia świętego Krzyża. Na uwagę zasługują także dębowe stalle intarsjowane w 1755 roku, a w zakrystii rokokowa polichromia, przedstawiająca widoki polskich pustelni kamedulskich oraz pochodzące z 1760 roku boazerie i szafy brzostowe (wiązowe). Wnętrze świątyni pokrywają sklepienia żaglowe rozdzielone parami gurtów. W kościele znajdują się relikwie Pięciu Braci Męczenników i łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem z roku 1974, autorstwa poznańskiej artystki. Przy wyjściu z kościoła znajdują się katakumby, w których kończy się ziemska wędrówka bieniszewskich pustelników.

Przed fasadą wschodnią i zachodnią kościoła ryzalitowo wysunięte są części środkowe, ujęte w pary pilastrów i zwieńczone szczytami wolutywnymi. Na dwóch wieżach umieszczono w latach 1925 i 1939 hełmy wykonane według starego wzoru. Wejście na teren klasztoru prowadzi przez bramę z pierwszej połowy XVIII wieku, później przebudowanej.

Kameduli Eremici z Góry Koronnej są synami św. Romualda, żyjącymi według własnych Konstytucji i Reguły św. Benedykta z Nursji. Erem Pięciu Męczenników w Bieniszewie, to jeden z dwóch czynnych dzisiaj eremów kamedulskich i jedyny ściśle kontemplacyjny, pustelniczy zakon męski w Polsce. Podobnie jak Chrystus, który często wstępował na górę, żeby się modlić, kameduli mieszkają z dala od ludzkich siedzib, aby w samotności dążyć do zjednoczenia z Bogiem już tu, na ziemi.